Czym się różni późna zima od wczesnej wiosny?

Zimą, mając do wyboru dodatkowe 20 minut snu i zrobienie makijażu, bez wahania wybierałam sen. Wiosną wybieram i jedno, i drugie. A potem jestem mistrzynią porannych sprintów i sztafet. Czego ja nie zrobię w te magiczne 60 minut! Zdrzemnę się, wyjdę z psem, zrobię zakupy, makijaż, włosy umyję i wysuszę, buty wypastuję, dziecku podam śniadanie i zapakuję drugie, by punkt o 7:38 znaleźć się na przystanku Ochota-Ratusz i złapać przyjemnie pusty tramwaj linii 77. Boję się tylko, że kiedyś w tym porannym pośpiechu umyję psa, wypastuję dziecko, a na spacer wyprowadzę makijaż.

fly2