Gratis

Już najwyższy czas zdjąć z półki zaczytany na śmierć egzemplarz „Mistrza i Małgorzaty” i płakać w głos, natrafiwszy na tego diabła Valerego Gaydenkę gdzieś między Chmielną i Piwną, gdy jak co roku wygrywa swoje rosyjskie romanse na gitarze klasycznej. Pojawili się już na trakcie pierwsi akordeoniści. Potem będzie już Valery i ta szalona bałkańska orkiestra dęta czterech króli cygańskich. Przyjadą też Peruwiańczycy z weselnym systezatorem i piszczałkami. Na razie jeszcze cisza, ale to cisza przed burzą. Gdy gra Valery,  zawsze mam ochotę oddać mu wszystkie pieniądze, jakie kiedykolwiek miałam. Podobnie jest, gdy Paweł Orkisz śpiewa Wysockiego,  lub co gorsza „Kochałem cię dziś rano” Leonarda Cohena. Napisałam więc do niego „Proszę mi przysłać Okudżawę, Wysockiego i Cohena, żebym mogła przeżyć tę wiosnę”. Odpisał tego samego dnia „Dodaję jeszcze Ballady o miłości.  Jako gratis”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s