Ależ skąd

Śniło mi się, że dawny przyjaciel stał na parapecie  (po zewnętrznej stronie) i palił papierosa. Parapet wąski, piętro trzecie. W mieszkaniu była też jego ex żona, zdaje się, że przyszła schronić się przed burzą. Wołam do niego : – Chodź, kawa gotowa!  On: –  Uff, dobrze że to tylko tyle. Już się bałem, że nie chcesz, żebym się zabił.
Ależ skąd.

image

image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s