Ze snów

Niedawno nie mogłam spać, a teraz nie mogę nie spać. Wystarczy, że na chwilę przysiądę, a grawitacja okazuje się nie do odparcia. Zapadam się w sen. Śnią mi się ptaki. Ogromna wrona wykrada jaja z gniazda na czubku drzewa. A potem niebo zalewa powódź małych, roztrzepotanych ptaków. Świergot. Szelest piór. Szare chmury.

wpid-20150508_154444.jpg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s