Nie czekaj z kolacją

Upał. Zapach oczekiwania, zawieszenia, bycia pomiędzy. Opóźnienie może ulec zmianie. Może potrwać do końca życia. Obicie fotela w kawiarni lepi się. Ja też się lepię. Ale liczy się tylko gniazdko, w którym można doładować konający telefon i kawa pocieszenia, którą oferuje PKP Intercity.

No i proszę – cud. Opóźnienie ulega skróceniu. Słońce zniża się i wściekły upał przechodzi w przyjemny, ciepły wieczór. W przedziale klimatyzacja. I gniazdko. Szkoda tylko, że nie mogę zadzwonić do psa i powiedzieć „Spóźnię się. Nie czekaj z kolacją”.

image