Niech aplikacja wyluzuje

Po intensywnym biegu w upale spływam potem. To nie są krople, ani nawet strumyczki. Cała skóra błyszczy.  Twarz zatraca swoje codzienne rysy, jest nabrzmiała i błyszcząca. Nie wyglądam teraz jak Marylin, o nie. Sorry, taki mamy klimat. Sportowy. Padam na fotel i analizuję dzisiejszą trasę na komórce. Serpentyny i zygzaki. Biegłam po prostu tam, gdzie akurat był cień. Aplikacja strofuje mnie raz po raz. „Twoje tempo jest zbyt wolne. Daj z siebie więcej”. I tak w kółko. Jakie za wolne? W życiu tak szybko nie biegałam. Niech szanowna aplikacja zmierzy temperaturę na słońcu. Niech aplikacja wyluzuje. Ale przyśpieszam. Pot spływa po kręgosłupie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s