Notatki z bocianiego gniazda

Cały tramwaj dziś milczał. Chyba wszyscy nie mogliśmy uwierzyć w obiektywne istnienie poniedziałku i to, że jedziemy do szkół i miejsc pracy. To naprawdę jest legalne o tej porze roku?

Zapętlam w nieskończoność te same utwory muzyczne i te same wspomnienia (krótkie, parosekundowe urywki). Sama nie wiem, dlaczego akurat te utwory i te wspomnienia, nie ma tu jasnych i oczywistych wyjaśnień. Mój rozum nauczył się nie wchodzić w polemikę z moimi drobnymi obsesjami, tylko obserwować, jak powoli przemijają i transformują się w nowe obsesje. Mój rozum wie, że nie jest na tym statku ani kapitanem, ani sternikiem, ani nawet nawigatorem. To prosty marynarz, który siedzi na bocianim gnieździe i wypatruje lądu. Nie muszę dodawać, że lądu nie widać.

89969-0001-6
Hermanus Koekkoek, Fishing Boats in Stormy Water, 1859