(…) (I nagle zabrakło…)

I nagle zabrakło sił na wszystko poza zwinięciem się pod kołdrą i czytaniem kolejnych rozdziałów „Widnokręgu” Myśliwskiego. Im bardziej czytam, tym bardziej się zwijam i tym bardziej jestem gdzieś pomiędzy, ale na pewno nie tu.

800px-Michelangelo's_David
Michał Anioł, „Dawid”, 1501-1504

W nocy śni mi się nagi mężczyzna w eleganckim mieszkaniu. Przypomina którąś z rzeźb Michała Anioła. Jest żywy, ale zachował coś z marmurowego chłodu. Wpada mi w oko umywalka w kształcie otwartej muszli – takiej jak ta z obrazu „Narodziny Wenus” Botticellego. Nagle słychać zgrzyt klucza w zamku. Mówię uspokajająco do mężczyzny: – Zagadam ich jakoś i na pewno cię nie znajdą!

Budzę się z żalem. Jestem ciekawa, jak ta historia potoczyła się dalej. A może jeszcze się nie potoczyła?

1280px-Sandro_Botticelli_-_La_nascita_di_Venere_-_Google_Art_Project_-_edited
Sandro Botticelli, „Narodziny Wenus”, ok. 1485

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s