(…) (Są takie popołudnia…)

Są takie popołudnia, gdy jedynym sensownym rozwiązaniem jest patrzenie w sufit i słuchanie ballad Włodzimierza Wysockiego w wykonaniu Pawła Orkisza. Można trochę poudawać, że się czyta książkę, kiedy właśnie czyta się układ chmur za oknem.