(…) (Całonocna ulewa i…)

Całonocna ulewa i ciężkie chmury dotykające chodników. Śpię zwinięta w legowisku z kołdry i koca, które rozgrzebuję nad ranem, szukając (na próżno) pierwszych promieni wschodzącego słońca. Słońca generalnie nie ma. I dobrze. Z ulgą żegnam upalne, puste lato. Najwyższy czas znowu wejść w ciemność i wdychać zapach gnijących liści.

Śnią mi się bure kocięta z pędzelkami na uszach (rysięta?) – puchate, rozbrykane, ale wciąż dzikie.

animals-with-careful-approach-a-wet-eurasian-lynx-kitten-picturestumblr_mr7vowwH3r1sec9zao1_1280

Alphonse Mucha, „Taniec” (1898)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s