Demontaż zimy

W Starbucksie demontaż choinek, w Home&You promocja kolekcji wiosennej, a Trzej Królowie, którzy ponoć byli magami tudzież astrologami, przeszli niezauważeni korzystając z faktu, że mrozy odpuściły. Skończył się czas heroicznych spacerów odbywanych grubo przed świtem w temperaturze -18 stopni Celsjusza. Cienka warstwa śniegu pozwala na zjazdy na sankach tylko tym najbardziej zdeterminowanym.

Po przyjaciółce, która wyemigrowała do Hiszpanii, została zapomniana szczotka do włosów.

Końce, początki, coś pomiędzy

Mróz. Pies odmawia wieczornych spacerów, już po pierwszych kilku sekundach robiąc w tył zwrot i żądając natychmiastowego powrotu do domu.

Ja zapadam się w fotel z kubkiem cappuccino, słucham leniwego jazzu i pozwalam myślom śledzić smugi światła padające na szczyty sąsiednich kamienic. Potem obserwuję pulsujące rytmy choinkowych światełek ledowych, wiedząc, że już niedługo lampki trafią do pudełka na wielomiesięczne zesłanie, a gwieździe betlejemskiej zaczną opadać liście.

Pomiędzy końcem a początkiem dużo przestrzeni dla literatury.