(…)(Pies znowu odmówił…)

Pies znowu odmówił wieczornego spaceru i poszedł spać po dobranocce. Ja mierzę gorączki i leczę smutki myśliwską suchą. Emilka w przerwach między kolejnymi dawkami ibuprofenu ogląda Gwiezdne Wojny.

Pracuję znów do późna, wracając do zapomnianych rytmów studenckich. Śnią mi się wychudłe koty i huczne zabawy sylwestrowe, których jestem obserwatorem.

Zaczęłam czytać tyle różnych książek, że nie mogę skończyć żadnej.