Cofnąć czas

A jednak przyszło zapowiadane ocieplenie, czuć je wyraźnie, choć o świcie minus jeden. Ale ciepło tkwi w ptasich porannych śpiewach i szarawej zieloności na trawnikach i żywopłotach.

Dużo czytam, dużo myślę i wysyłam wiele wiadomości. Wydłużam treningi biegowe i nasiąkam przedwiosennym deszczem. Obserwuję dziurawy i zdarty obcas w lewym kozaku i stoję przed decyzją: szewc czy może jednak śmietnik. Pewnie jednak szewc.

Kozaki kupione cztery lata temu w galerii handlowej gdzieś na Wschodzie, gdzie z dużym prawdopodobieństwem już więcej się nie pojawię. Co sezon zdzieram obcasy, nadrywam podeszwę,  a potem z pomocą szewca staram się cofnąć czas.

image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s