Notatki nadmorskie

W Gdańsku mieszkałam w Golden Tulip – perle czterogwiazdkowej architektury obozowej. Zunifikowane i ponumerowane  baraki – apartamentowce, brukowane alejki, siatka, szlabany. Z mojego apartamentu widok na dwa dźwigi do nieba i budowę kolejnych baraków. Warkot pracujących betoniarek, szum samochodów na ulicy Piastowskiej. W pobliżu barek z kuchnią meksykańską, automaty do gier, stoisko z plastikowymi kapeluszami i kuferkami z motywami morskimi, wyprodukowanymi w Chińskiej Republice Ludowej.

Gładka tafla morza, sycylijski błękit nieba, na plaży emeryci i rodziny 500+ zabarykadowani za wielobarwnymi parawanami.

Rowerzyści śmigają w kierunku Westerplatte, ja biegnę wymijając wózki z niemowlętami i oddycham coraz ciężej i ciężej, by czerwona i mokra wrócić do luxbaraku i słuchać kojącego szumu betoniarek.

image

image

2 uwagi do wpisu “Notatki nadmorskie

  1. Z niedowierzaniem czytam Pani blog.
    Pani nie pisze, Pani maluje nieprawdopodobnie subtelnymi farbkami.
    Szczesliwe sa chwile, kiedy okazuje sie ze tacy ludzie, jak Pani wciaz rodza sie na tym swiecie.
    Pozdrawiam serdecznie z wietrznego Skagen,
    Maciej

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s