Tyle wściekłości

We śnie miałam wyłamane zamki. Do przedpokoju wpadły dwie osoby – mężczyzna i kobieta, krzycząc: Gdzie jest motocyklista? Nic nie wiedziałam o motocykliście.  – Lepiej sobie przypomnij – warknęła kobieta, uderzając mnie otwartą dłonią prosto w twarz. A ja poczułam gigantyczną, nieludzką wściekłość. – Jesteś tylko postacią z mojego snu, dlatego cię zniszczę. I zepchnęłam ją ze schodów, biłam po twarzy i potem obserwowałam, jak leży nieruchomo w kałuży krwi. Nie było triumfu, nie było ulgi. Tylko zdziwienie, że mam w sobie tyle.wściekłości. Potem scena się rozmyła, a ja wpadłam w kolejne niespokojne sny.

Jedna uwaga do wpisu “Tyle wściekłości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s