1 listopada

Na górze róże, na dole proch
Niecały miesiąc, a jakby rok
Spadają liście, zapada mrok
W alejkach szum,
W alejkach tłok.

Tu były róże, i nie ma róż
Tu trwało życie, nie ma życia już

Opadły liście, szczerniała ziemia
Niedawno tu byłeś
I już Cię nie ma.

To chyba koniec
Kurtyna
Pass
Została pamięć
I doktor czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s