Wietrzenie

Po weekendowym warsztacie tańca i pracy z głosem mam poczucie, że mój głos zaczął wydobywać się z innego miejsca – nie z gardła, ale gdzieś z okolic splotu słonecznego. Oddech też jakby miał dłuższą drogę do przebycia. Wcześniej był płytszy. Ciało ma swoją pamięć. Niewypowiedziane słowa i niewyrażone emocje gromadzą się, tłoczą i po latach tworzą złogi w różnych miejscach ciała. Ból, sztywność, ciężar, skurcz. Szyja, kark, ramiona, płuca, serce, żołądek. Skurczone i obolałe. Napięte i zmęczone. Głos cichy i stłumiony. Wietrzymy nasze mieszkania. Dlaczego tak rzadko wietrzymy głowy i serca?

W schym mohe szłuszyć?

Aby osiągnąć szczęście, trzeba spełnić trzy warunki: być imbecylem, być egoistą i cieszyć się dobrym zdrowiem. Jeśli jednak nie spełnicie pierwszego warunku, wszystko jest stracone.

Gustaw Flaubert

Co do bycia imbecylem i egoistą, ocenę pozostawiam innym. Jedno jest pewne – dobrym zdrowiem ostatnio zdecydowanie się nie cieszę. Zaczęło się od zęba, a dokładniej dolnej prawej ósemki. Ten konkretnie „ząb mądrości” od początku był problematyczny. Rósł w bok, zamiast w górę, uciskając inne „niemądre” zęby,  a w dodatku był zepsuty. Mądrość nie wszystko. Czytaj dalej