Paszport bez barier

Znalazłyśmy wczoraj z przyjaciółką paszport Obywatela Świata, uprawniający do przekraczania wszystkich granic i barier – zewnętrznych i wewnętrznych, wybranych przez siebie lub narzuconych. Leżał sobie samotnie na stoliku w Cafe Lente. Wziąć nie wziąć? Wzięłyśmy. Jutro paszport pojedzie do Budapesztu i zostanie zostawiony gdzieś w jakiejś węgierskiej knajpie. Będzie wędrował dalej.