Natchnienie

PiszęNatchnienie to dla mnie stan radosnego skupienia – gdy twórczy chaos kanalizuje się w strukturę. Jakby coś samo ze mnie wypływało. Strumyczek światła z palców. Na zdjęciu obok piszę plan wiosennego warsztatu. Luźne pomysły stały się całością.

Myślę o różnicy między zamierzaniem, planowaniem a DZIAŁANIEM. Działanie dzieje się samo z siebie. Po prostu się wydarza. Chce się dziać. To jak z dzbankiem wody. Kiedy dzban się napełni, woda sama się wylewa. Nie musi siłą skakać do góry. Nie musi przechylać dzbana.

Wejdź w rzekę, ale nie pozwól by woda dotknęła twych stóp

Przydarzają się takie momenty, kiedy widzisz, że jesteś jak budda – to gracja, uważność, wyciszenie; ten sam świat przepełniony pięknem, błogością, radością. To właśnie pochodzi z twojego centrum; te  przebłyski jednak nie mogą trwać długo – wciąż jesteś spychany z powrotem na obrzeża. Czujesz się z tego powodu głupio, jest ci źle i smutno. Wiesz, że przegapiasz gdzieś znaczenie życia. Czytaj dalej