Krokodyl

We śnie senna czarna rzeka
I krokodyla w cieniu ślepia
Błysk białek, żółtych zębów błysk
Moja stopa, jego pysk

Sunie krokodyl przez wody czerń
Jeszcze nie noc, a już nie dzień
Idziemy znów na spacer z psem
Na rzece krokodyla cień

Ludzie, rozmowy, lekki ton
Zerkam przez ramię na tamten dom
Gdzie za zasłoną stoisz sam
I jesteś naraz, tu i tam

Dlaczego stajesz? pytasz mnie
Coś w cieniu przewidziało się
Jak odpowiedzieć tobie mam?
Widziałam kogoś, kogo znam

Minęła chwila, albo rok
A alejkami pełznie mrok
Krokodyl przysnął, warknął pies
Mężczyzna w oknie, kilka łez.

Zazielenienie

W Warszawie słońce/deszcz/słońce/deszcz/słońce/deszcz. A we mnie powoli pojawiają się żółtawo-zielonkawe energie zbliżającej się wiosny. Tańczą mi się delikatne tanga Gotan Project. Zazielenienie. Z akcentem na zazieLENIENIE.