Gitaro, nastrój się!

Elektroniczny stroik Jeremi twierdzi, że gitara jest nastrojona, ale ona wie swoje i wydaje z siebie zupełnie nieprawdopodobne tonacje. Mój surowy nauczyciel nawet by nie uwierzył, że takie dźwięki w ogóle istnieją.

„Panie władzo, ja naprawdę nie wiem skąd te dźwięki się wzięły w mojej gitarze. Pierwszy raz je na uszy słyszę!”

A może to moje niesforne paznokcie, które już po raz trzeci zdążyły urosnąć od pierwszej lekcji, odmierzając nieuchronny upływ czasu.

Uczyłam się ośmiu piosenek, teraz znowu uczę się jednej. Pozostałych się nie uczę, tylko gram.

Gitaro, nastrój się. Obiecuję, już nigdy nie będę miała długich paznokci. A i malować będę z rzadka.

Szokujące i nieszkokujące wieści o Ani

Kinga Dunin odchodzi z Wysokich Obcasów. Nie czytam za często ani Wysokich Obcasów, ani tekstów Kingi Dunin, „a przecież mi żal” – jak śpiewał Okudżawa. Bo jakaś mini epoka się kończy i moja bardziej konserwatywna część się smuci. Chciałaby, żeby nic się nie zmieniało. Ta mniej konserwatywna wzrusza tylko ramionami. Umarł król, niech żyje król. A obie części zgadzają się, że i tak najwspanialszym felietonistą wszechczasów był Bolesław Prus i kropka Czytaj dalej

Czas

Październik, październik i nie ma października. Jak to było w tej starej piosence upływa szybko życie, jak potok płynie czas… W kieszeniach kurtki noszę suche liście, kasztany i żołędzie, które pracowicie zbiera Emilka podczas jesiennych spacerów. Wszystko wskazuje na to, że opuściły nas na razie zapalenia gardeł, oskrzeli i uszu. Możemy swobodnie oddychać. W nocy pojawiają się nawet od czasu do czasu jakieś sny. Czytaj dalej