Piesenka

Siedzisz sobie na przystanku
I niewiele dzieje się
Myślisz o tym, lub o tamtym
Tylko nie o małym psie

Ale życie, jak to życie
Czasem tak to właśnie jest
Że choć ty o psie nie myślisz
To o tobie myśli pies

Nie wie tego twoja głowa
Ale serce dobrze wie
To nie ty przygarniesz psa
Ale on przygarnie cię

I w te ciemne złe poranki
Gdy tak trudno z łóżka wstać
Wstaniesz jednak, klnąc pod nosem
Znowu spacer, … mać

Czy istnieje w świecie miłość
Teraz dobrze wiem już ja
Mieszka tam gdzie wyłupiaste
Zezowate oczy psa

Krzywe łapy, żółte zęby
Rodowodu raczej brak
Lecz jednego jesteś pewny
Nikt cię nie pokocha tak

Czasem życie to nie bajka
Kto to lepiej wie niż ty
Tak naprawdę to komplement
Gdy się mówi „zszedł na psy”

I przychodzi taki moment
Co z tym człowiek zrobić ma
Że niestety to już koniec
I pożegnać trzeba psa

Tu nie każdy cię zrozumie
Mówią: to był tylko pies
Jednak ty wyraźnie czujesz
Że umiera twoja część

Dla K.

Ruszmy na wieloryba
Jak nasze prababki
Powróżmy z wschodnich wiatrów
Odprawmy coś, urwijmy się
Zabawmy się i zbawmy
Niech dzwonią słowa,
niech zawrze świat

Miejmy znów 20 lat

whalefishery
Robert Dodd (1748-1816), The North West
The North West or Davis’s Streights Whale Fishery

Dziadoween

Po piętnastu godzinach snu gardło bolało już jakby mniej, a ja jeszcze głębiej zapadłam się w jesień. Spacerując z psem czuję miękkość liści pod stopami i charakterystyczny zapach przemijania. Jesienne sny wciągają mnie w swoje wirujące wątki, a rzeczywistość z każdym dniem robi się coraz mniej realna. Zwalniam, oddycham głębiej i z łatwością zapadam w sen.wpid-2015-10-31-21.25.06.jpg.jpeg

Odprawiamy z przyjaciółkami doroczny rytuał „Dziadoween”, zapraszając do stołu zaprzyjaźnione duchy przodków i spalając swoje zapisane na kartkach marzenia w wydrążonej dyni. Gdy zapraszam ducha babci Emilii, wosk z głośnym sykiem zaczyna ściekać ze świecy wprost na obrus, tworząc wyraźny kształt serca. A może tylko dla mnie on jest taki wyraźny… Ale mi to absolutnie wystarczy.

wpid-20151029_191702.jpg