Następna stacja

Dzisiaj śniadanie
Wczoraj kolacja
Następna stacja
Następna stacja

Szybki łyk kawy
Poważne sprawy
Sny dobre i złe
Ślady po psie

Zmarszczone czoło
Mina posępna
Stacja następna
Stacja następna

Stresy, złudzenia
Nadzieje, marzenia
Giną w przeciągu
Z tyłu pociągu

Dziś zagmatwana jest sytuacja
Ale już wkrótce
Następna stacja

Książę

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
Gdzie książę z bajki zapodział się

Wyszedł wieczorem po zapałki
A potem wrócił do swojej bajki

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
Gdzie książę z bajki zapodział się

Obiecał zabrać do swego zamku
Ale gdzieś zniknął o poranku

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
Gdzie książę z bajki zapodział się

Miał dać pierścionek na drugi dzień
Lecz gdy przysnęłam, zmył się jak cień

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
Gdzie książę z bajki zapodział się

To pewnie klątwa, albo czar zły
Bo przecież kitu nie wciskał mi?

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
Gdzie książę z bajki zapodział się

Na pewno wróci, odnajdzie się
Gdzie jesteś książę, no powiedz gdzie?

Tak i tak

Raz daleko, a raz blisko
Nic, niewiele, albo wszystko
Na kałuży cienki lód
Ciepło, zimno, woda, chłód
Czarne liście, gołe drzewo
Góra-dół, prawo-lewo
Odejdź, zostań, wyjedź, wróć
Łódź Warszawa i znów Łódź
Zasnąć milczeć usiąść wstać
Zabrać schować mówić dać
Uciec zniknąć czytać grać
Wrócić zostać jeść i spać
Fala w górę, fala w dół
A przy dnie brud i muł
Pusto pełno cisza huk
Niebo piekło diabeł Bóg
Jeden, pół albo ćwierć
Najpierw życie, potem śmierć