Na bezmuziu

Na bezmuziu puste ściany
Puste słowa
Trudne stany

Na bezmuziu smutno
Na bezmuziu źle
Wpadnij choć na chwilę
Daj przekonać się

Muza patrzy w sufit
Ziewa raz po raz
Przecież ja tu siedzę
Z tobą cały czas….

young women with umbrella

(…) (I nagle zabrakło…)

I nagle zabrakło sił na wszystko poza zwinięciem się pod kołdrą i czytaniem kolejnych rozdziałów „Widnokręgu” Myśliwskiego. Im bardziej czytam, tym bardziej się zwijam i tym bardziej jestem gdzieś pomiędzy, ale na pewno nie tu.

800px-Michelangelo's_David
Michał Anioł, „Dawid”, 1501-1504

W nocy śni mi się nagi mężczyzna w eleganckim mieszkaniu. Przypomina którąś z rzeźb Michała Anioła. Jest żywy, ale zachował coś z marmurowego chłodu. Wpada mi w oko umywalka w kształcie otwartej muszli – takiej jak ta z obrazu „Narodziny Wenus” Botticellego. Nagle słychać zgrzyt klucza w zamku. Mówię uspokajająco do mężczyzny: – Zagadam ich jakoś i na pewno cię nie znajdą!

Budzę się z żalem. Jestem ciekawa, jak ta historia potoczyła się dalej. A może jeszcze się nie potoczyła?

1280px-Sandro_Botticelli_-_La_nascita_di_Venere_-_Google_Art_Project_-_edited
Sandro Botticelli, „Narodziny Wenus”, ok. 1485

Z komedii to ja najbardziej lubię tragedie

Rewizor„, jak „Rewizor”. Z komedii to ja ostatnimi czasy najbardziej lubię tragedie. Jeśli już komedia, to a la Witkacy, ewentualnie Mrożek, jeszcze ewentualnie Masłowska. Absurd, absurd, da da. No a „Rewizor”, klasyczna klasyka? Sama sztuka jako tekst czy fabuła nie będzie mi się śnić po nocach. Jednak Nikołaj Kolada zrobił z „Rewizora” taki piękny festyn… Tarzanie się w błocie, tańce ludowe, gipsowa świnia, narty w płocie i nagi Łukasz Simlat obrzucany błotem na deser. Jak tu nie pokochać przedstawienia, które jest jak lekko rozpuszczony cukrowy kogucik w sześciu kolorach, a siódmy i ósmy gratis? To schabowy, rosół i tort bezowy w jednym. Jednym słowem – cudo. I ta piękna, piękna muzyka. I scenografia jak seria obrazów artysty z lekką (lub nie lekką) schizofrenią, tudzież manią. Albo jak z „Sądu ostatecznego” Hieronima Bosha. Tak, kocham Nikołaja Koladę. On tą sztukę namalował i zagrał, a dopiero potem wystawił. Pięknie, panie Nikołaju.

Hieronim-Bosch_Sąd-Ostateczny

BIEL0738_1600_1067_1.jpg.600x500_q85

z16891803AA,Proba-spektaklu--Rewizor--w-Teatrze-Studio

z16914743QKrzysztof-Stelmaszyk-i-Modest-Rucinski-podczas-pro