Kierunek: wiosna

Skowronki przyleciały trzy tygodnie wcześniej w tym roku, a razem z nimi marznące mżawki i szare chmury sunące po niebie. Wciągnęłam z garderoby parę kaloszy i zielony wełniany szalik. 

Fizycy potwierdzili istnienie fal grawitacyjnych, a ja dostałam 19 czerwonych róż i wypiłam drugi z trzech słoików kompotu z suszu. Kompot miał być na smutne zimowe wieczory, a został wypity w bardzo wesoły wieczór, w który skończyło się w domu całe jedzenie i picie, co zdarza się za każdym razem, gdy Emilka wyjeżdża na wakacje czy ferie.

Przeszłam na autorską dietę składającą się z owoców, jogurtu greckiego, płatków owsianych, pestek, suszonych żurawin, litrów czarnej kawy i potraw kuchni azjatyckiej.

Nocami okupuję bieżnię na pobliskiej siłowni, czując wyraźnie, jak każdy kolejny kilometr przybliża mnie do wiosny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s