Pozdrowienia dla dziadka Zygmunta

Odbieram długo wyczekiwany telefon. Okazuje się, że to reklama instrumentów muzycznych, czytana monotonnym głosem mojej dawno niewidzianej znajomej. Zdaje się, że chodziło o ustniki do saksofonów. Ciepłe pozdrowienia dla dziadka Zygmunta!

Wcześniej niechciany amant obiecuje mi złote góry. Gdy ja mętnie się wykręcam pracą, on z szaleńczym błyskiem w oku krzyczy „Gdybym tylko miał wszystkie pieniądze świata, to bym ci je dał i nie musiałabyś więcej pracować!” (Zdaje się, że chodzi o kwotę 500 tys. zł). Myślę sobie „Jak dobrze, że on nie ma tych pieniędzy!” i staram się wymknąć z tej zbyt ciasnej znajomości w stronę kawiarni Wrzenie Świata. Amant długo nie chce wypuścić mojej ręki.

A potem już ten telefon. I budzę się zlana potem z jedną tylko skarpetką na lewej stopie – jak kopciuszek w wersji soft.

normal_Charles-de-Groux-1825---1870
Sleeping girl by Charles de Groux (1825-1870)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s